• Wpisów:96
  • Średnio co: 16 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 09:56
  • Licznik odwiedzin:3 451 / 1639 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Lubię czasem sobie popłakać pod pryszcznicem... Tak poprostu. Wtedy czuje że spływają ze mnie wszystkie smutni i zmartwienia..
 

 
Miłość jest jak szkoła- na początku dobrze sie bawisz (przedszkole) potem jest okres kwitniecia, ale zaczyna ci sie nudzić. A potem postanawiasz sie na chwile wyrwać bo myślisz ze zwariujesz i robisz skok w bok ale potem zaczynasz tego żałować. Ale później jest juz za późno na powrót..
 

 
-Jeszcze nigdy nie poznałem tak wyjątkowej dziewczyny jak Ty.
- A ja poznałam już pięciu, którzy mówili to samo.
 

 
- Nie jesteś szczęśliwa. - Aż tak to widać? - Dziewczyno, kiedy byłaś szczęśliwa uśmiechałeś się zawsze kiedy Cię widziałam, już z daleka machałaś mi na powitanie i promieniałaś. Promieniałaś tak ogromną radością, która zarażała wszystkie osoby, które z Tobą się stykały. Gdy szłaś chodnikiem zdawało się jakbyś snuła 7 centymetrów nad ziemią. Twoje oczy błyszczały, a ludzie nie mogli na Ciebie się napatrzeć. - A jak wyglądam dziś? - Dziś wleczesz się jakby Twoje nogi ważyły tonę, nie uśmiechasz się, a na powitanie rzucasz suche 'cześć'. Czasem zdaje mi się, że nawet Twoje włosy są smutne i paznokcie również. Na ludzi patrzysz tępym wzrokiem, pewnie nawet ich nie widzisz, dla Ciebie to tylko pusta rzeczywistość. Smutek przewierca Cię na wylot i nie trzeba Cię znać żeby o tym wiedzieć. Mało się odzywasz, a na Twoich ustach widnieje ciągle jeden grymas. Jesteś zupełnie inna, właśnie tak bardzo nieszczęśliwa.
  • awatar outsider19: Bo sytuacje ,w których się znajdujemy potrafią zmienić nasz sposób postrzegania świata, potrafią zgasić tej jasny ciepły promyk w oku ... ale najważniejsze , żeby w głębi siebie zawsze pozostać takim samym ...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Siedziała na ławce w parku. Było już ciemno, jej bladą twarz oświetlał jedynie wygaszacz telefonu.
- Hej młoda ! - usłyszała gdzieś za plecami. Znała ten głos. Znała go doskonale. Należał do osoby, którą kochała i nienawidziła jednocześnie. Nienawidzi za to, że tak bardzo ją skrzywdził, za to, że tyle przez niego cierpiała.
- O tej porze nie jest tu zbyt bezpiecznie. - powiedział z tym swoim aroganckim uśmiechem na twarzy.
- Czego chcesz !? - czuła, że łzy napływają jej do oczu.
- Spokojnie młoda. Chce tylko porozmawiać.
- Nie mamy o czym... i nie mów na mnie młoda ! - syknęła, po czym zawiesiła torbę na ramie i zaczęła iść w przeciwnym kierunku.
- Nie udawaj, że Cię nie interesuje, przecież wiem, że nadal coś do mnie czujesz.
Stała odwrócona do niego plecami. Nagle przez głowę przeleciało jej tysiące myśli i wspomnień z nim w roli głównej. Tym razem nie wytrzymała, łzy zaczęły spływać jej po policzku.
- Czego ode mnie oczekujesz !? No czego !? - krzyknęła dławiąc się łzami.
- No ten.. yyy...
- Myślisz, że nagle znowu zjawisz się w moim życiu, aja Ci wszystko wybaczę !? Że zapomnę jak bardzo mnie zraniłeś !? Masz racje nadal coś do Ciebie czuje, nadal Cię kocham ! Kocham Twoje oczy, kocham Twój uśmiech, zapach... Ale nie potrafię udawać, że nic się nie stało. Bawiłeś się mną i moimi uczuciami jak lalką, zwykła marionetką ! Nie chce przechodzić przez to kolejny raz. Nie chce, rozumiesz ?
Nie czekając na odpowiedź pobiegła przed siebie. Nie wiedziała gdzie biegnie, po prostu chciała uciec jak najdalej stąd.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
- nie mogę ostatnio spać w nocy.
- to kup sobie misia.
- ale ja chcę dużego.
- to kup dużego.
- ale takiego jak ja chce nie ma w żadnym sklepie.
- to jakiego Ty chcesz ?
- takiego jak Ty. takiego nie ma w żadnym sklepie.
 

 
- LUBISZ MNIE?
- NIE
- DLACZEGO?
- NO BO NIE.
- ALE CIĄGLE SPĘDZASZ ZE MNĄ CZAS...
- NO WIEM.
- WIĘC DLACZEGO MNIE NIE LUBISZ?
- TO PROSTE.
- PROSTE?
- TAK.
- WYJAŚNISZ?
- BO CIĘ KOCHAM
 

 
O godzinie 4.30 dostała SMS. Po omacku szukała telefonu.
SMS brzmiał: kocham Cie, lecz nie chce cie ranić. Zależy mi na Tobie ale nie potrafię z tobą być ”
Wybuchła płaczem.
Miała dość.
Następnego dnia zaczepił ją w szkole mówiąc że nigdy jej nie zapomni i zawsze będzie dla niego najważniejsza.
Wracając ze szkoły zauważyła go z inną .
Nie dowierzała co widzi. No ale cóż czego mogła się spodziewać.
Przyspieszyła i poszła do domu.
Wiedziała że musi być dzielna.
Minął tydzień od ich rozstania.
Mimo wszystko ona nie mogła się z tym pogodzić.
Idąc do szkoły mijała “ich” ławkę na której zawsze mówił jak bardzo ją kocha.
Wchodząc do szkoły zauważyła go z gromadką dziewczyn.
Oczy jej się lekko zaszkliły ale udawała twardą.
Chodzili razem do klasy.
Nadeszła lekcja godziny wychowawczej .
Siedziała ze słuchawkami w uszach , nic ją nie obchodziło.
Przyjaciółka szturchnęła ją ołowiem.
Odwróciła się niechętnie zdejmując jedną ze słuchawek. - co jest ? - zapytała. - minął tydzień od waszego rozstania a on już zabawia się z innymi.
Kiwnęłam głową zakładając słuchawkę spojrzałam się na niego .
Bawił się telefonem.
Pewnie pisał już z innymi .
Pomyślała. Szybko zapomniał.
Za chwilę dostała SMS:
'Nie zapomniałem. Pamiętaj'
 

 
Nie mam do kogo się przytulić, nikt mi nie mówi, że mnie kocha, że razem damy radę, nie mam dla kogo żyć. Ale wiesz co jest najgorsze ? Najgorsze jest to, że nigdy nie będę mogła złapać Cię za rękę, nigdy nie będę mogła nigdzie z Tobą pójść, nigdy Cię nie zobaczę. Mieliśmy być razem, razem na zawsze, pamiętasz ? Wiesz ile dałabym za to, żebyś wrócił ? Żebyś wrócił choć na chwilę. Żebym mogła się przytulić. Tak bardzo za Tobą tęsknię. Brakuje mi słów, żeby powiedzieć jak bardzo mi Ciebie brakuje. Mimo tego, że już Cię przy mnie nie ma i nigdy nie będzie, to czuję Cię. Czuję Cię tu - po lewej stronie. Kocham Cię i tęsknię, wiesz ?
  • awatar Oraangee: pisze własne wiersze na blogu może coś Ci się spodoba?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie jestem idiotką, która lata za chłopakami z nadzieją, że któryś z nich złapie Ją za tyłek. Nie jestem osobą, która ma podciągnięte pod sam pępek stringi i spodnie super biodrówy tak, że wszyscy naokoło mogą oglądać te miejsca, do których słońce nie dochodzi. Nie jestem rozchichotaną i nie myslącą lafiryndą, która płacze, bo złamał jej sie paznokieć. Nie jestem zarozumialą, ważną osobistością, która myśli, że tylko ona jest na świecie. Nie jestem daltonistką, widzę dużo kolorów, nie tylko różowy. Nie mam białych włosów, tak tlenionych, że można nimi oddychać pod wodą. Nie jestem bogobojną kobieciną w moherowym bereciku. Nie jestem inna. Jestem sobą.
  • awatar 15pomarancza95: touchmenow.pinger.pl/m/21171711 Czytamy, pomagamy, ślad po sobie zostawiamy :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Opowiem Ci kiedyś jak przeżyłam Twoje odejście. Opowiem o wszystkim, co leży mi na sercu. O tym cierpieniu, które wpierdoliło się do mojego wnętrza i zabrało wszystko co się dało. O tych łzach, których za nic nie mogłam powstrzymać. O oczach, które straciły swój blask. O dłoniach, które przestały pasować do kogokolwiek innego. O świeżym oddechu, który tak często gdzieś mi umykał. O nogach, które nie biegły już w Twoją stronę. O uśmiechu, który na dłuższą chwilę znikał z mojej twarzy. O włosach, które nie były już układane dla Ciebie. O sercu, które z każdym dniem biło coraz wolniej. I o całej mnie, która z braku Ciebie, po prostu przestała istnieć.
 

 
pozwolę Ci odejść. pozwolę. ale najpierw patrząc mi prosto w oczy, wykrzycz, że nic nie znaczę. wykrzycz, że nawet to kiedy wtulałam się w Twój dwudniowy zarost było nieporozumieniem. pozwolę Ci odejść. pozwolę, jeżeli mi udowodnisz, że postępujesz zgodnie z sercem. że nie stawiasz się mu na przeciw ze względu na swoją chorą dumę, tym samym odbierając mi szansę na szczęście.
 

 
Stanęła nad przepaścią z nadzieją , że zaraz się pojawi , owszem przyszedł . Nie po to by ją uratować , lecz po to , by móc razem z Nią się zabić
 

 
nie jestem idealna. popełniam błędy, potrafię się
do tego przyznać. często kłócę się, mimo, iż wcale
nie mam racji, byleby tylko postawić na swoim.
jestem upierdliwa, mam nałogi. bardzo szybko
uzależniam się od drugiej osoby i zazwyczaj
przez to cholernie cierpię. jestem niespokojna, a zarazem bardzo wrażliwa. ranią mnie pewne
słowa i obojętność w wyrażanych gestach.
pragnę doświadczyć prawdziwej miłości.
nauczyłabym się nawet gotować zupę
ogórkową, gdyby była tylko taka potrzeba. chcę
mieć się dla kogo starać. chcę spokojnie zasypiać i budzić się ze świadomością, że mogę Cię
zobaczyć. jestem uczuciowa, choć wcale tego po
mnie nie widać. potrafię kochać, chcę zaufać,
bezgranicznie, wiedząc, że nigdy mnie nie
skrzywdzisz. tylko pojaw się w moim życiu,
żebym mogła tego doświadczyć
 

 
Nie mam do kogo się przytulić, nikt mi nie mówi, że mnie kocha, że razem damy radę, nie mam dla kogo żyć. Ale wiesz co jest najgorsze ? Najgorsze jest to, że nigdy nie będę mogła złapać Cię za rękę, nigdy nie będę mogła nigdzie z Tobą pójść, nigdy Cię nie zobaczę. Mieliśmy być razem, razem na zawsze, pamiętasz ? Wiesz ile dałabym za to, żebyś wrócił ? Żebyś wrócił choć na chwilę. Żebym mogła się przytulić. Tak bardzo za Tobą tęsknię. Brakuje mi słów, żeby powiedzieć jak bardzo mi Ciebie brakuje. Mimo tego, że już Cię przy mnie nie ma i nigdy nie będzie, to czuję Cię. Czuję Cię tu - po lewej stronie. Kocham Cię i tęsknię, wiesz ?
 

 
Jeżeli facet naprawdę się zakocha, to jedna dziewczyna przysłoni mu cały świat, nie będzie chciał posmakować innych ust, nawet w marzeniach- te jedne mu wystarczą
 

 
Byliśmy tak szczęśliwi spędzaliśmy wiele godzin razem i te długie porzegnania kiedy nie mogliśmy sie od siebie oderwac . Nagle przyszlo to czego sie najbardziej bałam to że zostawisz mnie dla innej powiedziałeś że nie chcesz mnie zranić i zniknołeś tak z mojego życia teraz płacze ze względu na wszystko chce żebyś wiedział ze cię kocham
  • awatar VIDA !: Zdjęcie... zachecam do czytania i obserwowania mojego bloga ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Są cztery rzeczy, których nie można cofnąć. Kamień, który został rzucony, słowo, które zostało wypowiedziane, okazja, której się nie wykorzystało i czas, który przeminął ..
 

 
  • awatar outsider19: Bo nie ma nic gorszego od utraty nadziei , ona zawsze umiera ostatnia ... tylko ile potrzeba czasu , żeby ta nadzieja przybrała materialne formy ? i ile jesteśmy w stanie wytrzymać ? ...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›